„Zabytkowe wnętrza restauracji z charakterem”

Każdy, kto odwiedza Kraków bez trudu odnajdzie Restaurację Farina. Zwiedzając Stare Miasto wystarczy skręcić w jedną z piękniejszych otaczających Rynek Główny uliczek, dobrze znaną krakowianom ulicę św. Jana. Jej atmosferę współtworzy historyczna architektura: dawne magnackie siedziby: Czartoryskich (dzisiejszego Muzeum Czartoryskich z dziełami m.in. Leonarda da Vinci, Rafaela i Rembrandta), Lubomirskich, Popielów, Wodzickich, czy schowany w zaułku św. Tomasza kościółek Św. Janów. Perspektywę ulicy zamyka monumentalna bryła późnobarokowego Kościoła Przemienienia Pańskiego, najpiękniej wyglądająca w popołudniowym, ciepłym świetle.Restauracja Farina położona jest na przecięciu ulicy św. Jana i św. Marka. To przepełnione urokiem, kameralne miejsce znajduje się na parterze pałacowej kamienicy Chwalibogowskich, zaprojektowanej przez Franciszka Placidiego, mistrza późnego baroku. Kamienica ta w swojej obecnej bryle powstała w drugiej połowie XVIII wieku z połączenia czterech XV-wiecznych domów. Był to wtedy piętrowy, rozłożysty pałac w typie dworu. W XIX wieku nadbudowano drugie piętro, trzecie zaś pochodzi z okresu międzywojnia. W latach 1883 - 1884 mieściła się tutaj Centrala Towarzystwa Telefonów. Gdy w pierwszej połowie XIX wieku właścicielem domu został prawnik Leon Chwalibogowski, umieszczono w portalu jego herb Nałęcz. Już w okresie międzywojennym oraz zaraz po wojnie w lokalu, w którym dzisiaj funkcjonuje restauracja Farina, tradycję gastronomiczną zapoczątkowała Restauracja Dworek. Niestety w latach siedemdziesiątych lokal został zaadoptowany na cele biurowe i dopiero w 2004 roku wraz z otwarciem Fariny przywrócony został temu miejscu właściwy charakter. Dawny blask odzyskały XVI wieczne, renesansowe kolumny z okresu manieryzmu, które wraz z pięknym, zabytkowym drewnianym sufitem zdobią największą salę restauracji. Dwie mniejsze sale urzekają łukowymi sklepieniami i odrestaurowanymi, drewnianymi oprawami okien. Dzisiaj te urządzone z elegancją, prostotą w pełni klimatyzowane wnętrza, ocieplone wieczorem światłem świec, sprzyjają spotkaniom – zarówno tym w gronie rodziny, przyjaciół, jak i tym biznesowym, w których bezpretensjonalna atmosfera odgrywa równie ważną rolę.